piątek, 16 sierpnia 2013

C - Przetwory - Suszone pomidory

Suszone pomidory uwiodły mnie bezapelacyjnie. Stosunkowo późno odkryłam ich smak, ale już po pierwszych zakupionych słoiczkach zastanawiałam się w jaki sposób można by zrobić ich domową wersję. Sezon pomidorowy w pełni, poszperałam troszkę w necie i wystartowałam!
Pomidorki zrobione wprawdzie na zimę, ale oczywiście musiały przejść pozytywną weryfikację moich niezawodnych testerów. I teraz muszę zastanawiać się, gdzie ukryć pozostałe słoiczki by miały szansę tej zimy doczekać;))
Są poprostu PRZEPYSZNE!!!


Suszone pomidory
Składniki:

  • 5 kg pomidorów
  • 1 litr oliwy z wytłoczyn z oliwek -   przeczytałam, że taka będzie lepsza od tej z pierwszego tłoczenia 
  • czosnek
  • 2 łyżki octu winnego
  • zioła: użyłam suszonej bazylii i oregano oraz świeżej bazylii (można użyć tymianku)
  • sól
Pomidory pokroić na połówki lub na ćwiartki, w zależności od ich wielkości, łyżeczką delikatnie wydrążyć środki -  (użyłam je do przygotowania przecieru pomidorowego). Blachy do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć na nich pomidorki jeden przy drugim, ciasno, skórkami do dołu. Delikatnie posolić.


Suszyć w uchylonym piekarniku nastawionym na termoobieg, w temperaturze 90 stopni ok. 3 godzin- czas będzie uzależniony od sprzętu w którym suszymy - czytałam w necie, że może to zająć 90 minut ale i 9 godzin gdybyśmy suszyli połówki pomidorów bez wydrążania środków...
Najpierw krawędzie łódeczek zrobią się jaśniejsze, następnie pomidory zaczną zmniejszać swoją objętość i delikatnie się kurczyć. Blachę wyjmujemy, gdy  pomidory są już dość mocno pomarszczone, ale zachowują jeszcze swój naturalny czerwony kolor, gdy brzegi już będą miały suche, ale spód jeszcze delikatnie wilgotny (uważajmy, by nie wysuszyły się na wiór).

Pomidory przełożyć do miski, dodać suszonych ziół i octu winnego (1 łyżka na blachę pomidorków) delikatnie wymieszać, przełożyć do przygotowanych słoików. Do każdego słoika dodać kilka ząbków czosnku i gałązkę ziół. Oliwę zagrzać do wysokiej temperatury, ale nie zagotować i taką gorącą oliwą zalać słoiki, dobrze zakręcić i postawić do góry dnem na kilka godzin.
Pomidorki są pyszne już następnego dnia!
Nie zrażajcie się czasem suszenia pomidorów, ich wspaniały smak z pewnością wynagrodzi ten mały minus. I proponuję od razu zrobić kolejne, pomidorowe zakupy, bo z tych proporcji wychodzą zaledwie trzy - cztery słoiczki... Ale z pewnością WARTO:)

5 komentarzy: