wtorek, 26 lutego 2013

D - Nieszczelna amfora

"Pewien wieśniak codziennie dostarczał do wioski wodę ze źródła w dwóch pękatych amforach, przytroczonych do grzbietu osła, kroczącego u jego boku.
Z jednej z amfor, starej i pełnej pęknięć,

podczas wędrówki wyciekała woda. Druga, nowa i bez skazy, utrzymywała całą zawartość, co do kropli. Stara, spękana amfora czuła się biedna i nieużyteczna, tym bardziej, że nowa nie przepuściła żadnej okazji, by podkreślić swą doskonałość: „Ja nie tracę nawet kropeleczki wody!”. Pewnego ranka stara amfora zwierzyła się właścicielowi:
- Wiesz, jestem świadoma moich ograniczeń. Przeze mnie tracisz czas, trud i pieniądze. Kiedy dochodzimy do wioski, jestem w połowie pusta. Wybacz mi moją niedoskonałość i moje rany.
Następnego dnia podczas wędrówki właściciel zwrócił się do spękanej amfory, mówiąc:
- Popatrz na pobocze drogi.
- Jest przepiękne, pełne kwiatów.
- To dzięki tobie – odpowiedział właściciel. – To ty każdego dnia podlewasz pobocze drogi. Kupiłem paczuszkę nasion kwiatów i posiałem je wzdłuż drogi, a ty, nie wiedząc o tym, niechcący podlewasz je każdego dnia".

Bruno Ferrero
 
Tak. Bywamy świadomi własnych ograniczeń.
Często  w zestawieniu z tymi, którzy  potrafią więcej, wiedzą  lepiej lub robią rzeczy
o których my nie śmiemy nawet marzyć , nasza wartość we własnej ocenie traci niczym złotówka do kursu franka…
A przecież  nawet słabe strony stanowią potencjał, który można zagospodarować. I nawet jeśli sami nie potrafimy tego dostrzec, to pamiętajmy, że są tacy, którzy widzą więcej!:)
Tak, to bardzo budująca opowieść!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz